Wspólne decyzje,
trwały rozwój!

Marek Rocki
Rektor SGH
mockup
Rektor SGH

Marek Rocki

Wspólne decyzje,
Trwały rozwój!

To były długie i ciężkie tygodnie związane z wyborami rektorskimi. Pomimo mego doświadczenia w tej materii trzeba się było ciężko napracować. Tym bardziej serdecznie dziękuję wszystkim, którzy pomagali mi w tym trudzie.

Specjalne ukłony przesyłam prof. dr. hab. Marii Romanowskiej, prof. dr. hab. Januszowi Stacewiczowi i prof. dr hab. Jackowi Prokopowi za zgłoszenie mojej kandydatury na rektora oraz Ekipie, z którą przezwyciężałem kolejne przeszkody. No i przede wszystkim elektorom, którzy powierzyli mi kierowanie naszą Alma Mater na najbliższe cztery lata.

Za zaufanie serdecznie dziękuję.

Mam też nadzieję, że dobrą i rzetelną pracą rozwieję wątpliwości tych elektorów, którzy głosowali na moich szanownych kontrkandydatów.

Z serdecznościami
Marek Rocki

signature
mockup
Rektor SGH

Marek Rocki

Szanowni Państwo, Członkowie społeczności akademickiej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie!

Według misji i statutu naszej Uczelni wszyscy pracownicy, studenci i doktoranci SGH tworzą samorządną wspólnotę akademicką mającą na celu rozwój i przekazywanie wiedzy oraz tworzenie jak najlepszych warunków do prowadzenia badań naukowych oraz kształcenia. Należy więc w nauczaniu i wychowywaniu dążyć do przekazywania najnowszej wiedzy, umiejętności rzetelnej pracy oraz poczucia odpowiedzialności wobec społeczeństwa, a w badaniach naukowych kierować się szacunkiem dla prawdy oraz pożytkiem społecznym.
Czyńmy to z zachowaniem podmiotowości społeczności akademickiej i w zgodzie z tradycjami kultury akademickiej.
Chciałbym, aby ta strona stała się forum wymiany myśli i dyskusji.

signature

O mnie

Jestem absolwentem Wydziału Finansów i Statystyki Szkoły Głównej Planowania i Statystyki.
Dyplom magisterski z zakresu ekonometrii uzyskałem w 1977 roku.

Zanim zostałem pracownikiem SGPiS
W czasie studiów pracowałem dorywczo dla przedsiębiorców prywatnych jako twórca pamiątek.
Pierwszą trwałą pracę zawodową podjąłem jeszcze w trakcie studiów w 1977 roku. Zostałem zatrudniony na stanowisku specjalisty do spraw planowania i analiz ekonomicznych w Zjednoczeniu Przemysłu Piwowarskiego. Pracę tę przerwałem – w międzyczasie odbywając roczną służbę wojskową i szkolenie w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii – i podjąłem naukę na Międzywydziałowym Ekonomicznym Studium Doktoranckim w SGPiS. W 1981 r. na Wydziale Finansów i Statystyki SGPiS uzyskałem stopień doktora nauk ekonomicznych w zakresie ekonometrii. Następnie rozpocząłem pracę w Instytucie Organizacji Przemysłu Maszynowego na stanowisku specjalisty w Zakładzie Planowania i Analiz Ekonomicznych.

Praca w SGPiS/SGH
Na stanowisko adiunkta w Instytucie Ekonometrii SGPiS zostałem powołany w listopadzie 1981 roku. W 1982 r. objąłem dodatkowo funkcję sekretarza naukowego Instytutu Cybernetyki i Zarządzania SGPiS, którą pełniłem do roku 1988. W latach 1984–1988 byłem jednocześnie kierownikiem Zakładu Ekonometrii w Instytucie Ekonometrii SGPiS.
W 1988 r. Rada Wydziału Finansów i Statystyki SGPiS nadała mi stopień doktora habilitowanego.

Kadencja 1990-1993
W wyników wyborów władz akademickich w kadencji 1990-1993 w ekipie prof. Aleksandra Mullera pełniłem funkcję prorektora do spraw dydaktyczno-wychowawczych i komputeryzacji. Od 1991 r., a ściślej od momentu powołania Studium Podstawowego SGH, aż do wyborów dziekana tego Studium w 1992 r. (została nim prof. Maria Podgórska), pełniłem z nominacji Senatu - jednocześnie ze sprawowaniem funkcji prorektora - funkcję dziekana Studium Podstawowego naszej uczelni. W tym czasie przeprowadziłem pierwszą rekrutację „do uczelni”, w miejsce poprzedniej „na wydziały”. Stało się to na mocy uchwały Senatu z 20 lutego 1990 r. podjętej po zaopiniowaniu przez Rady Wydziałów (w uchwale była mowa o „Komisji Rekrutacyjnej Kursu Podstawowego”, bo taką nazwę wtedy przewidywano dla jednostki mającej prowadzić studia na trzech pierwszych semestrach). Była to ostatnia rekrutacja, w której obowiązywały trzy egzaminy pisemne oceniane „zwykłymi stopniami”: otrzymanie dwu lub trzech ocen niedostatecznych eliminowało z dalszego postępowania rekrutacyjnego, ale jedną ocenę niedostateczną można było poprawić na egzaminie poprawkowym ustnym. Te egzaminy „poprawkowe” były de facto sprzeczne z założeniem o anonimowości egzaminów wstępnych.
Rekrutacja „do uczelni” i „Kurs Podstawowy” oznaczały dla mnie konieczność napisania nowego regulaminu studiów. A w praktyce dwu: dla Studium Podstawowego (taką nazwę ostatecznie otrzymał Kurs Podstawowy) oraz odrębnego Studium Dyplomowego. Istnienie dwu regulaminów wynikało z tempa wprowadzanych zmian: regulamin dla Studium Podstawowego musiał powstać przed rozpoczęciem roku akademickiego. Kolejny regulamin powstawał już trakcie roku akademickiego 1991/92 (został przyjęty w maju 1992 r.).
W początku 1992 r. opracowałem zarys programu studiów i zasady studiowania, a następnie przeprowadziłem pierwszą rekrutację na „bezwydziałowe” studia zaoczne. Jednostka, która miała je prowadzić pierwotnie nosiła nazwę Centrum Edukacji Gospodarczej (niektórzy uważali, że CEG to skrót od nazwiska szefa Centrum – prof. Edwarda Golachowskiego). Ostatecznie powstał Dziekanat Studiów Zaocznych. Nowością zasadniczą było to, że zgodnie ze zmienioną Ustawą takie studia płatne.
W tym okresie byłem likwidatorem spółki Infoterminal założonej przez SGPiS, Uniwersytet Warszawski i Centrum Informacji Naukowo-Technicznej, a zajmującej dwa pietra w budynku F.
W 1992 r. wprowadziłem w rekrutacji na studia stacjonarne czwarty egzamin wstępny (obok matematyki, geografii lub historii i języka obcego: drugi język obcy), w praktyce oznaczało to obniżenie liczby chętnych z 2350 kandydatów w 1991 r. do 1637 w 1992 r. (przyjętych zostało wówczas 866 kandydatów). Wprowadziłem też w ocenianiu egzaminów wstępnych punkty zamiast „szkolnych” ocen. W kolejnej rekrutacji sytuacja się poprawiła: było 1996 kandydatów. Następne lata i wzrost zainteresowania studiami w SGH spowodowały, że liczba kandydatów zbliżała się do czterech tysięcy.
Zainicjowałem wydawanie przez Oficynę Wydawniczą SGH informatora dla kandydatów oraz prowadzenie przez uczelnię „oficjalnego” kursu przygotowawczego. Była to odpowiedź na potrzeby kandydatów, a jednocześnie znaczący przychód dla uczelni.
W tamtej kadencji doprowadziłem do powstania pierwszej ogólnodostępnej dla studentów pracowni komputerowej (oczywiście o internecie nawet nie było mowy).
Warto dodać, że w uczelni przewinęło się wówczas czterech dyrektorów administracyjnych.

Kadencja 1993-1996
W ekipie prof. Janiny Jóźwiak zostałem wybrany na nowe wówczas w SGH stanowisko prorektora do spraw zarządzania.
W październiku 1993 r. pojawiły się kłopoty ze studentami z innych uczelni, którzy chcieli przenosić się do SGH. Informacje o tym, że SGH ma powszechny indywidualny tok studiów oraz ranga naszego dyplomu spowodowały, że było coraz więcej chętnych do podejmowania studiów w naszej Uczelni. Jednak trudne egzaminy wstępne i duża liczba chętnych sprawiała, że znajdowali się tacy, którzy chcieli ominąć zwykłą rekrutację. Podejmowali studia na przykład w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu albo w SGGW i po roku studiów próbowali – zgodnie z możliwościami stwarzanymi ogólnym zapisem w ustawie – przenieść się do SGH. Prof. Tomasz Szapiro – wybrany wiosną 1993 r. dziekan Studium Dyplomowego – zaproponował zasady regulujące przyjmowanie do SGH „osób z zewnątrz”: liczba przyjętych nie przekraczająca liczby skreślonych, kandydaci muszą mieć zdany egzamin wstępny w swojej uczelni, brak istotnych różnic programowych. Senat po długiej dyskusji odesłał sprawę do Komisji – miała wrócić na kolejne posiedzenie Senatu.
W kwietniu 1994 na mój wniosek Senat wprowadził opłaty za powtarzanie przedmiotu w miejsce wcześniejszych opłat ryczałtowych „za powtarzanie semestru”.
W 1995 skonstruowałem model symulacyjny służący do obliczeń, które pozwalały ustalić optymalne przeliczniki za zajęcia na studiach zaocznych, a w konsekwencji przyjąć uchwałą Senatu zasady rozliczania pensum dydaktycznego (wcześniej zajęcia na studiach zaocznych nie były de facto zaliczane do pensum).
W 1995 r. zostałem przewodniczącym komisji do spraw obchodów 90-lecia Uczelni.
Za zgodą Prezesa Stowarzyszenia Wychowanków SGH wykorzystałem formę graficzną ich znaczka do sporządzenia odznaki, którą mogą nosić dzisiejsi studenci i absolwenci.
W grudniu 1995 r. odbyło się uroczyste otwarcie basenu SGH po kilkunastoletniej przerwie w jego działalności (wykorzystywany był jako magazyn mebli).
Także w grudniu 1995 r. ukazał się pierwszy numer miesięcznika studenckiego „Magiel”. Jego pierwszy redaktor naczelny i pomysłodawca - Jacek Polkowski na posiedzeniu Senatu (13 grudnia 1995 r.) podziękował kierownictwu uczelni za życzliwe ustosunkowanie się do tego pomysłu.
W styczniu 1996 Senat przyjął moją propozycję zasad podziału (decentralizacji) funduszu płac pomiędzy Kolegia. Niestety po wyborach rektorskich rozwiązanie nie zostało wprowadzone w życie.
W lutym 1996 r. ówczesny dyrektor Centrum Informatycznego zaprezentował Senatowi możliwości internetu. W SGH powstała pierwsza w Polsce sieć kampusowa ułatwiająca kontakty między jednostkami.
Także w lutym SGH przejęła w DS. „Grosik” pomieszczenia zajmowane wcześniej przez prywatną uczelnię.
W tych latach dokonana została przebudowa budynku przy ul. Batorego: w miejsce stołówki (stąd nazwa budynek „S”) – prowadzonej wcześniej przez zlikwidowane przedsiębiorstwo Bufety i Stołówki Studenckie – powstał obiekt dydaktyczny. A w budynku „F” po wyprowadzeniu spółki Infoterminal powstały laboratoria komputerowe ze szklanymi ścianami.

Kadencja 1996-1999
W kadencji 1996-1999 pełniłem – w wyniku kolejnych wyborów akademickich - funkcję dziekana Studium Dyplomowego SGH.
W tej kadencji najważniejszym zadaniem było uporządkowanie regulaminów studiów. W 1996 r. w SGH obowiązywały bowiem równolegle cztery regulaminy studiów: dla Studium Podstawowego, odrębny dla Studium Dyplomowego, jeszcze inny dla Centrum Edukacji Gospodarczej, które było poprzednikiem Dziekanatu Studiów Zaocznych, oraz regulamin dla studentów studiujących na likwidowanych wydziałach (warto pamiętać, że w 1995r. działało w SGH osiem dziekanatów zajmujących się sprawami studenckimi: pięć starych wydziałowych i trzy nowe: uczelni bez wydziałowej. Warto też wspomnieć, że w 1999r. wirtualny dziekanat był dopiero w planach, a obieg dokumentów był praktycznie w 100 procentach papierowy, choć intensywnie wykorzystywaliśmy urządzenia optyczne do skanowania odpowiednio przygotowanych arkuszy: ankiet studenckich, kart preferencji służących do wyboru zajęć, protokołów egzaminacyjnych.

Kadencje 1999-2005
W roku 1999 zostałem wybrany na rektora SGH w kadencji 1999-2002, a następnie 2002-2005. W kadencji 2002-2005 byłem przewodniczącym Konferencji Rektorów Uczelni Ekonomicznych (KRUE obejmuje pięć państwowych uczelni ekonomicznych) i z tego tytułu członkiem Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP). Przewodniczyłem też komisji ds. finansowania szkolnictwa wyższego powołanej przez KRASP.

W latach 1999 – 2005 utrwaliły się w SGH nowości takie jak ścieżki studiów (nieistniejące w innych uczelniach formalnie certyfikowane zestawy przedmiotów nie powiązane z kierunkiem studiów), certyfikaty ukończenia studiów doktoranckich (na wzór SGH wprowadzone później w 2005r. do nowego Prawa o szkolnictwie wyższym), utrwaliło się gromadzenie wyników egzaminów w postaci protokołów czytanych przez urządzenia optyczne, zbieranie zgłoszeń rekrutacyjnych za pośrednictwem internetu, zwyczaj przeprowadzaniu czatu z rektorem, dwustronne drukowanie prac dyplomowych (dla zaoszczędzenia miejsca w archiwum) i gromadzenie ich w postaci CD - na długo zanim stało się to obowiązującym prawem. W 2001 r. uruchomiona została ponadto pierwsza platforma e-learningowa dla studentów SGH.
Podnoszeniu jakości studiów służyć miało wprowadzenie recenzji ofert dydaktycznych i powołanie pełnomocnika rektora do spraw jakości.
W miejscu tradycyjnego „chlewika” - nad wejściem do Gmachu Głównego - pojawiła się kawiarenka internetowa prowadzona przez m-Bank, w miejscu magazynów centralnych powstała Sala Klubowa (nazywana też Kolumnową lub „Pod Jajkiem”), a w miejscu magazynu chemikaliów (dawniej należącego do Katedry Technologii) część pomieszczeń przeprowadzonego w nowe miejsce Centrum Rozwoju Programów Międzynarodowych i Wymiany Studentów (dawniej noszącego nazwę DWZ). Zmieniła się aranżacja holu na parterze Gmachu Głównego, w części pomieszczeń archiwum pojawiła się siłownia. Poważną część remontów i adaptacji sal sfinansowały firmy – członkowie Klubu Partnerów.
W roku 2001 SGH weszła do pierwszej piątki ogólnopolskiego rankingu uczelni w klasyfikacji generalnej. W latach 2005 i 2006 w tym rankingu nasza uczelnia zajmowała nawet czwarte miejsce. W rankingu „Newsweeka” przez kilka lat SGH była na pierwszym miejscu wśród wszystkich polskich uczelni.
Przez całą kadencję 2002–2005 realizowane były działania związane z zagospodarowaniem działki przy ul. Madalińskiego zakończone wmurowaniem kamienia węgielnego przez Premiera, profesora Marka Belkę. Moim pełnomocnikiem do spraw tej inwestycji był prof. Marek Bryx. Warto wspomnieć, że kamień węgielny premier wmurowywał w stojącym już sześcio-piętrowym budynku. A w międzyczasie uczelnia kupiła też od gminy Mokotów budynek przy ul. Kieleckiej. Swoje nowe miejsce znalazła tam kwestura.
W końcu lat 90. powstała Komisja Akredytacyjna Uczelni Medycznych (KAUM), po niej Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna (UKA) , a następnie swoje komisje utworzyły uczelnie pedagogiczne, AWF-y, uczelnie rolnicze i techniczne (KAUT). Powoływali je rektorzy zgrupowani w „branżowych” konferencjach rektorów. W obszarze związanym z naszą uczelnią już od 1994r. działała Komisja Akredytacyjna Stowarzyszenia Edukacji Menedżerskiej „Forum”. Powstawanie środowiskowych komisji akredytacyjnych wynikało oczywiście z dążenia do podnoszenia jakości kształcenia, ale szczególnie istotne było (i jest) ono w obszarze edukacji ekonomicznej ze względu na liczbę uczelni oferujących programy w tym zakresie. Z tego powodu rektorzy tworzący KRUE postanowili w 2001r. powołać Fundację Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych, a Fundacja ta powołała Komisję Akredytacyjną (KA FPAKE). Interesujące jest to, że po powołaniu przez ustawodawcę Państwowej Komisji Akredytacyjnej (obecnie Polskiej Komisji Akredytacyjnej, PKA) komisje środowiskowe w praktyce obumarły, bo ostały się jedynie UKA, KAUT i KAUM (choć ta ostatnia de facto została w 2014 r. inkorporowana do PKA) oraz KA FPAKE. Działalność KA FPAKE jest o tyle wyjątkowa, że Komisja wydała kilkanaście certyfikatów akredytacyjnych uczelniom nie należącym do KRUE (niepublicznym), podczas gdy regułą działania pozostałych komisji środowiskowych było (jest) to, że udzielają akredytacji jedynie wewnątrz grona uczelni założycieli. Przyznam, że pierwotny zamysł był taki, aby KRUE udzielało akredytacji uczelniom, które zechcą w jakiejś formie współpracować z uczelniami tworzącymi KRUE. Daliśmy się jednak przekonać pani prof. Ewie Chmieleckiej, że zacząć powinniśmy od siebie: sprawdzając, czy nasze uczelnie wypełniają przyjęte przez KA FPAKE kryteria i standardy jakości.
W 2005 r. wraz z prof. Marią Romanowską uruchomiliśmy we FPAKE olimpiadę przedmiotową dla licealistów - Olimpiadę Przedsiębiorczości. Dzięki temu projektowi od ponad 10 lat nie tylko promujemy postawy przedsiębiorcze, ale także tworzymy pozytywne podejście do działalności gospodarczej i rozwijamy zainteresowania w zakresie szeroko rozumianej ekonomii.
Od 2005 r. jestem społecznie prezesem zarządu Fundacji, a wcześniej byłem Przewodniczącym Rady Fundatorów.
W 2000 r. z mojej inicjatywy Senat SGH powołał Niepubliczne Liceum Ogólnokształcące SGH, które od stosownych władz otrzymało numer 81. Jego rozwój był możliwy dzięki ogromnemu zaangażowaniu prof. Marty Juchnowicz oraz prof. Romana Sobieckiego. Od 2006 r. NLO SGH nr 81 jest prowadzone przez FPAKE, pod opieką dr Barbary Trzcińskiej. Liceum jest dobrze notowane na rynku i zajmuje – mimo relatywnie młodego wieku – dobre pozycje w rankingach (na przykład w 2014 r.: 26 miejsce w ogólnopolskim rankingu według wyników matur i 14. miejsce wśród wszystkich liceów warszawskich).
Działaniom marketingowym sprzyjał utworzony w 2004 r. Zespół Pieśni i Tańca oraz reaktywowany z mojej inicjatywy Chór Uczelniany, który nagrywał kolejne płyty i zdobywał laury na konkursach. W 2001 r. na uczelni powstał też zespół Renton, którego muzyka oscyluje w okolicach college rock i post punk, a pierwsza płyta demo powstała pod auspicjami uczelni.
Kadencję wieńczyły przygotowania do obchodów 100-lecia SGH, w przyjaznej atmosferze przekazane elektowi prof. Adamowi Budnikowskiemu.

Kadencje 2005-2011
W 2005 r. zostałem wybrany na dziekana Kolegium Analiz Ekonomicznych w kadencji 2005-2008, a następnie 2008-2012. W związku z nowelizacją ustawy Prawo o Szkolnictwie wyższym złożyłem rezygnację z pełnienia tej funkcji z końcem roku 2011.
W latach 1990-2011 byłem członkiem Senatu SGH i uczestniczyłem w pracach jego różnych komisji.

Aktywności akademickie poza uczelnią
Od 2003 r. jestem prezesem Zarządu Głównego Akademickiego Związku Sportowego (ZG AZS) wybieranym w kolejnych wyborach odbywających się co dwa lata. AZS jest stowarzyszeniem, które łączy kluby uczelniane i organizacje środowiskowe AZS z całej Polski. Zarząd Główny, nazywany „centralą”, jest ciałem decydującym na przykład o terminarzach imprez, regulaminach rozgrywek, a także podziale środków finansowych uzyskiwanych przez AZS z Ministerstwa Sportu oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wcześniej, do 2005 r. AZS współpracował z istniejącym ówcześnie jednym ministrem: Ministrem Edukacji i Sportu. Z tego powodu za najważniejszy sukces uznaję w tym zakresie doprowadzenie do podpisania porozumienia na rzecz rozwoju sportu akademickiego przez ministra sportu oraz ministra nauki i szkolnictwa wyższego (w 2011 i ponownie w 2015 roku). Dzięki temu porozumieniu sportowcy-studenci uzyskali lepsze warunki do szkolenia sportowego wspieranego przez badania naukowe. Ministerstwa przeznaczyły na realizację tego porozumienia kilkadziesiąt milionów złotych. Działania ZG AZS to także organizowanie co roku Sejmików Akademickiej Kultury Fizycznej gromadzących kierowników studiów wychowania fizycznego z polskich uczelni. Na tych spotkaniach dyskutowane są sprawy organizacyjne WF i sportu wyczynowego na uczelniach. Jako budzący duże emocje można wspomnieć Sejmik, na którym z mojej inicjatywy dyskutowaliśmy o zajęciach z WF w kontekście KRK. Warto odnotować, że AZS w SGH obchodzić będzie w tym roku swe 100-lecie.
Od 2005 r. jestem członkiem Polskiej Komisji Akredytacyjnej (ówcześnie Państwowej Komisji Akredytacyjnej, PKA) powoływanym przez kolejnych ministrów. W kadencji 2005 – 2008 byłem członkiem zespołu kierunków ekonomicznych. Udział w pracach zespołów wizytujących jednostki prowadzące kierunki ekonomiczne dał mi okazję do poznania problemów polskiego systemu edukacji ekonomicznej. Od 2008 r. przez dwie kadencje byłem Przewodniczącym PKA. W tym okresie Komisja po wizytacjach stosownych grup ekspertów uzyskała akredytację European Association for Quality Assurance in Higher Education (ENQA, w 2009 i ponownie w 2014 r.), dzięki czemu została wpisana do European Quality Assurance Register (EQAR, w 2009) . PKA uzyskała także w tym czasie akredytację z Departamentu Edukacji rządu Stanów Zjednoczonych dla oceny jakości kierunków lekarskich. Praktycznym skutkiem tej akredytacji jest fakt, że obywatele USA za publiczne pieniądze mogą studiować w Polsce. Dzięki temu w polskich uczelniach znacząco zwiększyła się liczba studentów obcokrajowców (także z Azji i Afryki).
Lata działalności w prezydium PKA to także lata pracy nad kolejnymi nowelizacjami przepisów dotyczących funkcjonowania uczelni w Polsce: Prawa o szkolnictwie wyższym, rozporządzenia o warunkach prowadzenia studiów, o warunkach jakie musi spełniać jednostka organizacyjna uczelni, by móc prowadzić studia, o kryteriach i zakresie oceny programowej i oceny instytucjonalnej. W toku negocjacji z ministerstwem i w toku dyskusji w parlamencie przekonałem decydentów do wprowadzenia istotnych poprawek, wśród których za zasadniczą uważam poprawkę pozornie nieistotną, ale mającą fundamentalne znaczenie dla całej ustawy. Chodzi o artykuł 6, w którym - przed zmianami - dawano każdej polskiej uczelni prawo „wydawania państwowych dyplomów ukończenia studiów”. Poprawka, o której myślę, polegała na usunięciu słowa „państwowych”. O „uczelniany” charakter dyplomu walczyłem od wielu lat, ale dopiero nowelizacja z marca 2011 r. wprowadziła zmianę pozwalająca na rzeczywistą autonomię w tworzeniu i realizowaniu programów studiów. Konsekwencją tej poprawki była likwidacja listy kierunków studiów prowadzonej przez ministra i likwidacja standardów kształcenia oraz wprowadzenie Krajowych Ram Kwalifikacji.
W nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym z 2011 r. znalazł się zapis o braku możliwości łączenia funkcji dziekana i rektora z członkostwem w PKA i z tego powodu w grudniu 2011 r. złożyłem rezygnację z funkcji dziekana Kolegium Analiz Ekonomicznych.
Od stycznia 2016 r. zostałem ponownie powołany do PKA i powierzono mi przewodniczenie Zespołowi Odwoławczemu PKA.

Inne aktywności poza uczelnią
W latach 1989-1996 pracowałem dodatkowo na stanowisku głównego specjalisty w Komisji Planowania przy Radzie Ministrów (Zespół Studiów i Planów Długookresowych), a następnie w Centralnym Urzędzie Planowania (Departament Polityki Przestrzennej i Regionalnej).
Od wyborów parlamentarnych w 2005 r. już cztery razy zostałem wybrany do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej jako senator z Warszawy. Przez dwie ostatnie kadencje przewodniczyłem Klubowi Senatorów PO. W Senacie pracowałem w Komisji Spraw Zagranicznych, pełniąc przez trzy kadencję funkcje jej wiceprzewodniczącego. W obecnej kadencji wybrano mnie na przewodniczącego nowo powołanej Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej.
Od lipca 2005 do kwietnia 2006 r. byłem Przewodniczącym Rady Służby Cywilnej, organu doradczego premiera.
Od początku lat 90., wykorzystując dane z rekrutacji na studia w SGH tworzyłem rankingi liceów. Były one publikowane miedzy innymi w „Życiu Warszawy” i „Polityce”. Od połowy lat 90. tworzyłem we współpracy z „Perspektywami” rankingi liceów: regionalne i ogólnopolskie, a następnie rankingi szkół wyższych.
Od 2004 r. jestem członkiem kapituł nagród „Dobra firma” i „Orły Rzeczpospolitej” dziennika „Rzeczpospolita”. W latach 2004-2007 przewodniczyłem kapitule nagrody Rzetelnego Kupiectwa im. Braci Jabłkowskich.
W latach 2005-2013 byłem członkiem Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a w latach 2005-2008 ponadto członkiem Prezydium Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Jestem żonaty, córka jest absolwentką SGH.

Wyzwania na najbliższe lata

Sprawy strategiczne w dydaktyce

  • Podniesienie jakości oferty dydaktycznej poprzez wspomaganie współpracy między jednostkami organizacyjnymi Uczelni w tworzeniu oferty dydaktycznej.
  • Podniesienie jakości studiów I stopnia poprzez wprowadzenie egzaminu wstępnego na studia licencjackie. Egzamin taki powinien merytorycznie wykorzystywać licealny przedmiot „Podstawy przedsiębiorczości”, a dałoby to lepszy dobór kandydatów na studia (także dzięki stworzeniu impulsu do bardziej rzetelnej samooceny przed podjęciem decyzji o ubieganiu się o przyjęcie do SGH), dzięki czemu studentami naszej Uczelni w większym stopniu stawałyby się osoby faktycznie zainteresowane problemami z dziedziny ekonomii.
  • Podniesienie jakości studiów II stopnia poprzez:
    • nadanie Kolegiom uprawnień do prowadzenia studiów II stopnia, przy zachowaniu koordynacyjnej roli Senatu;
    • wprowadzenie dwu profili studiów II stopnia: profilu ogólnoakademickiego, wymagającego uczestniczenia studentów w badaniach naukowych, przeznaczonego z zasady dla absolwentów kierunków ekonomicznych oraz profilu praktycznego dla pozostałych.
  • Przywrócenie systemu tutorskiego w celu wspomagania studentów w dokonywanych przez nich wyborach.
  • Pogłębienie współpracy z pracodawcami, także w celu ułatwienia ich wpływu na kształtowanie i realizowanie oferty dydaktycznej.
  • Przywrócenie studium pedagogiczno-metodologicznego dla nowych pracowników oraz chętnych spośród tych, którzy już pracują, a chcieliby podnieść swoje kompetencje miękkie i doskonalić warsztat dydaktyczny.


Sprawy strategiczne w sferze organizacji

  • Opracowanie i przyjęcie przez Senat strategii Uczelni na lata 2016-2024, a na jej podstawie strategii cząstkowych, na przykład strategii informatyzacji. Sprzyjać to będzie budowaniu przewag konkurencyjnych dzięki niewykorzystywanym dotychczas kompetencjom pracowników SGH.
  • Wprowadzenie większej autonomii finansowej Kolegiów dla racjonalnego i sprawniejszego wykorzystywania przyznanych (uzyskanych) funduszy.
  • Większe niż dotąd wykorzystanie zespołów dydaktycznych, w tym asystentów i wykładowców do prowadzenia zajęć.
  • Doskonalenie kontaktu z absolwentami dla pozyskania dodatkowych powiązań Uczelni z przedsiębiorcami, w tym dla poszukiwania tematyki prac dyplomowych związanych z rozwiązywaniem problemów przedsiębiorców.
  • Sprofilowanie studiów doktoranckich na bliższe czystej nauce i na bliższe zastosowaniom.
  • Pogłębienie współpracy z absolwentami poprzez wykorzystanie aktywności Studenckich Kół Naukowych wspartych w tym zakresie przez odpowiednia komórkę administracyjną Uczelni.


Sprawy taktyczne

  • Ściślejsze egzekwowanie następstwa treści nauczania ujętych w tradycyjne „przedmioty” na etapie składania deklaracji semestralnych (rocznych).
  • Ułatwienie planowania zajęć (przez studentów i nauczycieli akademickich) poprzez wprowadzenie deklaracji rocznych.
  • Dla wspomagania pracowników naukowo-dydaktycznych i studentów warto w porozumieniu z władzami dzielnicy Mokotów zorganizować system okresowej (incydentalnej) opieki dla dzieci pracowników i studentów (żłobko-przedszkole).
  • Dla zwiększenia aktywności naukowej i eksperckiej realizowanej poprzez SGH konieczne jest wzmocnienie obsługi administracyjnej grantobiorców (zleceniobiorców ekspertyz) oraz wspomaganie pracowników w komercjalizacji wyników badań.
  • Dla zwiększenia efektywności procesu dyplomowania na studiach II stopnia warto wprowadzić egzamin z ekonomii jako warunek dopuszczenia do obrony, a nie jako egzamin przeprowadzany w trakcie obrony.
  • Dla lepszej komunikacji pomiędzy nauczycielami i studentami w okresie sesji warto wprowadzić uwzględnianie wpisanych i zatwierdzonych ocen w systemie Wirtualnego Dziekanatu bezzwłocznie, a nie dopiero po dostarczeniu papierowej wersji protokołu.
  • Dla lepszego wykorzystania potencjału kadrowego SGH i zniwelowania różnic w wykonaniu pensum możliwe jest wykorzystanie osób „niedopensowanych” w działalności organizacyjnej (np. przewodniczenie komisjom na egzaminach dyplomowych) oraz wprowadzenie godzin zaliczanych do pensum za czynności organizacyjne (inną działalność pośrednio związaną z dydaktyką).
  • Dla usprawnienia funkcjonowania administracji Uczelni warto wprowadzić szkolenia dla pracowników mające zapewnić zastępowalność osób z różnych powodów nieobecnych w przypadku unikatowych kompetencji.


Źródła dodatkowych przychodów

  • Wykorzystanie możliwości odpłatnego potwierdzania efektów uczenia się.
  • Rozwinięcie współpracy z biznesem poprzez ofertę programów rozwojowych dla specjalistów i menedżerów – o charakterze praktycznym, bazujących nie tylko na szkoleniach, ale także wymianie doświadczeń zawodowych pracowników różnych przedsiębiorstw.
  • Rozwinięcie oferty Uczelni w zakresie specjalistycznych konferencji dla środowiska biznesu.
  • Pozyskanie nowych Partnerów Strategicznych dzięki intensyfikacji relacji Uczelni z absolwentami.
  • Znaczące zwiększenie oferty dla studentów i uczestników programów szkoleniowych z zagranicy (szczególnie Europy Wschodniej oraz Afryki Północnej i Azji Środkowej) oraz intensyfikacji wysiłków organizacyjnych służących ich przyciągnięciu do SGH.
  • Zaoferowanie kandydatom na studia I stopnia kursu przygotowawczego w związku z wprowadzeniem egzaminu wstępnego.
  • Wypromowanie jako oferty kierowanej do osób nie będących studentami SGH certyfikatów znajomości języków obcych.
  • Stworzenie na podstawie doświadczeń w prowadzeniu e-learningu masowych otwartych kursów online w zakresie kompetencji reprezentowanych przez jednostki organizacyjne i poszczególnych pracowników SGH.

Zadaj pytanie

Zapraszam do zadawania pytań. Zachęcam również do odwiedzenia sekcji z odpowiedziami na zadane już pytania oraz do sekcji archiwalnej - jako Rektor SGH, dwóch kadencji, w latach 1999-2005, prowadziłem serwis, gdzie na bieżąco odpowiadałem na pytania studentów i pracowników Uczelni. Otwarty dialog ze społecznością akademicką SGH chciałbym kontynuować teraz - podczas kampanii wyborczej oraz w przyszłej kadencji.

Twoje pytanie zostało wysłane.

Dziękuję!

Odpowiem najszybciej jak będzie to możliwe...

Proszę sprawdzać sekcję z odpowiedziami.
Wystąpił problem z wysyłką formularza!

Zadaj pytanie anonimowo    lub podaj swoje dane

Proszę o odpowiedź tylko prywatnie  

Odpowiedzi na pytania

Zachęcam do zapoznania się z odpowiedziami na zadane już pytania. Zapraszam również do zadania własnych pytań oraz zapoznania się z archiwami otwartego dialogu ze społecznością Uczelni podczas dwóch kadencji rektorskich w latach 1999-2005.

2018-10-15 / Gość serwisu

............................

W tejże sprawie odpowiedź od Kierowniczki DSL, p.Anny Rek:

Panie Rektorze,
Dziś sprawdziłam i studenci na swoich kontach w WD w zakładce bieżący semestr widzą już nazwiska osób prowadzących ćwiczenia o ile taka informacja została przekazana oczywiście do Działu Organizacji Dydaktyki i nazwisko to zostało wpisane do systemu celcat. Jak zauważyłam WD jest aktualizowany chyba raz dziennie (może częściej ale nie mam takiej informacji) i np. dzisiejsze zgłoszenie przez wykładowcę osób prowadzących ćwiczenia, pomimo, że są już wpisane do systemu celcat, nie widnieją jeszcze na kontach studentów w WD. Zweryfikowałam kilku studentów i na ich kontach pojawiają się nazwisko prowadzącego ćwiczenia.
Studenci również widzą nazwisko osoby prowadzącej zajęcia w przypadku, gdy z różnych względów (np. urlop pracownika), ktoś przejmuje całe zajęcia.
Jednocześnie zweryfikowałam u dwóch prowadzących ćwiczenia, że mają możliwość przesyłania maili do studentów (o ile oczywiście jest naniesione jego nazwisko do systemu celcat i widniej już w WD).
Pozdrawiam
Anna Rek

2018-10-12 / Gość serwisu

Szanowny Panie Rektorze
Trwa drugi tydzień semestru, a w Wirtualnym Dziekanacie i w harmonogramie zajęć, wciąż jako prowadzący ćwiczenia wpisani są wykładowcy. Jest to trochę zabawne, a trochę nie licuje z powagą uczelni - np. prowadzący twierdzą, że nie mogą nam wysyłać grupowych mejli dopóki nie mają wpisanych grup w WD. Z mojej perspektywy jest niezrozumiałe, czemu wpisanie tych grup trwa tak długo, zwłaszcza, że plan jest publikowany tydzień przed rozpoczęciem roku. Potem można się już tylko dopisać do istniejących grup. Co więcej, jak możemy dobrze wybrać dokąd się dopisać, gdy czasem nie wiadomo, kto prowadzi daną grupę?
Czy jest możliwe wcześniejsze publikowanie tych informacji?
Z wyrazami szacunku
Student

Dziękuję za sygnał. Udało się nam zidentyfikować problem natury informatycznej, co pozwoli nam zapobiec mu w przyszłości. Jesteśmy w trakcie usuwania braków z systemu.

2018-10-10 / Gość serwisu

Czy przewiduje Pan rekrutację zimową na magisterkę? Czy miejsca już zostały zapełnione?

Szczerze? Analizuję dane...

2018-10-10 / Gość serwisu

To nie jest profesjonalne podejście:

http://administracja.sgh.waw.pl/pl/DSM/dziekani/Strony/dziekan.aspx




Sytuacja jest dynamiczna...

2018-10-09 / Michał Szczerba

Panie rektorze,

Wnoszę prośbę o ustanowienie nagrody dla studentów, którzy dodzwonią się do dziekanatu. Graniczy to z cudem...

Są dwa.. O który chodzi?

2018-10-05 / Gość serwisu

Panie Rektorze, czy możliwe jest rozpoczęcie 2 kierunku na studiach licencjackich (Ekonomia) wg. starego trybu? Obecnie studiuję MIESI, które pokrywało część przedmiotów ze `starej` Ekonomii. Obecnie przedmioty te są zupelnie różne, jednak pokrywają się sylabusami - oznaczaloby to zbędną powtórkę materiału (oczywiscie w kontekście drogi do ukonczenia studiow - ugrutnowanie wiedzy zawsze się przydaje)

Plany i programy studiów przyjęte w dopiero co zakończonym roku akademickim obowiązują studentów, którzy zaczynają studia w obecnym roku akademickim. Stare programy kierunków obowiązują tylko te roczniki, które zaczęły studia w ich ramach.

2018-10-03 / Gość serwisu

Panie Rektorze, czy prowadzi Pan seminaria licencjackie?

?? oczywiście. Moja oferta jest w informatorze.

2018-10-03 / Gość serwisu

Chciałabym pochwalić Panią Dianę Krysińską z sekcji zagranicznej studiów magisterskich. Pani Diana to wyjątkowo cierpliwa, życzliwa i pomocna osoba. Po studiowaniu na 4 uczelniach, mogę powiedzieć, że nigdy nie spotkałam tak miłej osoby w sekretariacie.

Pomino trudnej sytuacji, w której jest obsługując studentów polskojęzycznych z zagranicy, Erasmus, anglojęzycznych studentów etc. jest naprawdę życzliwa do wszystkich i próbuje pomóc.

Uczelnia jednak musi koniecznie zmienić tryb obsługi studentów polskojęzycznych z zagranicy.

Studentka SGH

Dziękuję, przekażę.

Archiwum serwisu Rektora SGH

Otwarty dialog ze społecznością akademicką SGH był dla mnie bardzo ważny w trakcie dwóch kadencji rektorskich w latach 1999-2005. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z odpowiedziami na zadane w tym czasie pytania. Pochodzą one z serwisu Rektora SGH, w ramach którego na bieżąco odpowiadałem na pytania studentów i pracowników Uczelni.


To są losowe pytania z archiwumu serwisu rektorskiego z lat 1999-2005.

2004-05-14 / Student

Szanowny Panie Rektorze,
czy prawdą jest, iż od stycznia 2004 roku stypendium socjalne należy się również studentom studiów zaocznych?

Ma tak być, ale zmiana Ustawy jest teraz w Senacie.

2002-04-11 / Filip Nojman

Jestem studentem II roku na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW, uzyskuję dobre wyniki i chciałem spróbować poszerzyć swoją wiedzę i rozpocząć studia równoległe w SGH, ponieważ uczelnia ta posiada w swoim programie kierunki i przedmioty niedostępne na moim wydziale.
Czy istnieje taka możliwość?

Jeśli przez studia równoległe rozumie Pan studia prowadzące do uzyskania dyplomu SGH, to tak, istnieje taka możliwość. Zgodnie z postanowieniami Regulaminu Studiów "podjęcie studiów równoległych w SGH jest możliwe jedynie w zwykłym trybie rekrutacji na studia". Oznacza to, że powinien Pan podjąć trud przystąpienia do rekrutacji na studia w SGH. Przedmioty, które z Pana dotychczasowego programu studiów pokrywają się z minimum programowym będą Panu zaliczone. Jeśli natomiast przez studia równoległe rozumie Pan uzupełnienie programu studiów z UW wykładami w SGH to też istnieje taka możliwość. Powinien Pan złożyć stosowną deklarację semestralną w Dziekanacie Studium Dyplomowego. Warto tu dodać, że na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy SGH i UW studenci UW nie są obciążanie opłatami za zaliczenie wykładów w SGH.

2004-03-23 / Student

Spotkałem się z następującą sytuacją. Sprawa dotyczy jednego z magistrów z Katedry Socjologii. Otóż ten Pan zorganizował egzamin zerowy. Podał nawet szeroki wachlarz zagadnień, które z pewnością na tym egzaminie się znajdą. Na egzamin poszedłem, napisałem wg mnie dość dobrze - wyszedłem zadowolony. Tymczasem ocena, która ukazał się moim oczom była szokująca - ndst. Nie wierzyłem. Postanowiłem sprawę wyjaśnić. W tym celu udałem się do owego magistra, by zobaczyć swoją pracę w dniu wpisów (to był wtorek). Nie miał jej, kazał przyjść na konsultacje w środę, ale za tydzień, gdyż dnia następnego egzaminował ludzi, którzy na pierwszym terminie się nie stawili. Niestety następna środa była już dzień po drugim terminie. Jednak magister był nieugięty. Trudno, pomyślałem, nauczę się na drugi termin. Tak tez zrobiłem, regułki miałem wyryte na pamięć z dokładnością do przecinka niemalże. Niestety magister zebrał od wszystkich poprawiających indeksy i zapowiedział, że wszyscy zdali na 3. Bez egzaminu wystawił poprawiającym 3. Podkreślam, bez egzaminu. Tłumaczył, że przecież i tak nie można dostać z poprawki więcej. Nie ostrzegł jednak o tym fakcie wcześniej. Znów nie mogłem zobaczyć pracy (tej z zerowego terminu), zaprosił na dzień następny, kiedy to miał oddać indeksy z wpisaną "tróją". Następnego dnia ponownie nie przyniósł prac (z zerowego terminu). Kazał mi przyjść podczas ferii zimowych, żeby zobaczyć pracę z zerowego terminu, czyli jakieś 3 tygodnie po fakcie. W ferie nie pojawiłem się, gdyż miałem podejrzenia, że znowu nie zobaczę pracy, a przejazd z domu rodzinnego (Konin) do Warszawy kosztuje jednak sporo czasu i pieniędzy. Pracy nie zobaczyłem do dziś.
Pytania:
- Czy wykładowca może wystawić oceny bez egzaminu?
- Czy może nie informować, że drugi termin uprawnia do co najwyżej 3?
- Czy może wodzić studenta za nos nie przynosząc prac przez 3 tygodnie? (dodam, że mam podejrzenia, co do niezbyt obiektywnego oceniania)
- Czy jest możliwe, żeby wykładowca zachowywał się tak skandalicznie w stosunku do studenta?
Rozumiem, że wykładowca ma zawsze rację, ale to jest sytuacja absurdalna.
Z poważaniem,
Student drugiego roku
P.S. Danych swoich ani magistra na razie nie podam, ale jeśli zajdzie taka potrzeba jestem gotowy to uczynić.

Krótkie śledztwo pozwoliło na ustalenie szczegółów. Odpowiadam streszczając wielostronicowe wyjaśnienia tego pracownika i jego przełożonego.
1. Zawsze w takich przypadkach trzeba interweniować u bezpośredniego przełożonego. Jak pisze kierownik katedry studenci po złożeniu skargi uzyskaliby natychmiast możliwość wglądu w prace, a także możliwość ich ponownego sprawdzenia przez koordynatora przedmiotu.
2. Katedra na skutek tej skargi opracowała "regulamin" dotyczący obowiązków prowadzących zajęcia wobec studentów.
3. Jeśli jest Pan ciągle zainteresowany swoją pracą z I terminu to w obecności kierownika Katedry i prowadzącego zajęcia może Pan tę prace obejrzeć i uzyskać odpowiedź na temat przyczyn negatywnej oceny.

2004-04-28 / Studentka

Nie wiem czy ten problem był już poruszany na forum ale myślę, że warto byłoby się nad tym zastanowić. Czy nie warto byłoby umieścić na terenie uczelni pojemników na puszki aluminiowe, butelki szklane i plastikowe? Skoro mamy być najlepszą uczelnią w Polsce to może nauczmy się też odzyskiwać surowce wtórne? Tyle nas się uczy o ekologii wiec dlaczego nie zacząć zmieniać świata od siebie?

Dobry pomysł, wykorzystam.

2004-08-19 / studentka 1-go roku

Szanowny Panie Rektorze!
Bardzo mnie ciekawi, ilu tegorocznych absolwentów liceum SGH próbowało swoich sił na egzaminie wstępnym do SGH i ilu w tym swoim przedsięwzięciu odniosło sukces...

Startowały 32 osoby, 13 absolwentów 81 NLO SGH dostało się na studia w SGH. Dodam, że 23 kandydatów z naszego liceum miało więcej niż 50 punktów.

Zobacz pełne archiwum odpowiedzi