Wspólne decyzje,
trwały rozwój!

Marek Rocki
Rektor SGH
mockup
Rektor SGH

Marek Rocki

Wspólne decyzje,
Trwały rozwój!

To były długie i ciężkie tygodnie związane z wyborami rektorskimi. Pomimo mego doświadczenia w tej materii trzeba się było ciężko napracować. Tym bardziej serdecznie dziękuję wszystkim, którzy pomagali mi w tym trudzie.

Specjalne ukłony przesyłam prof. dr. hab. Marii Romanowskiej, prof. dr. hab. Januszowi Stacewiczowi i prof. dr hab. Jackowi Prokopowi za zgłoszenie mojej kandydatury na rektora oraz Ekipie, z którą przezwyciężałem kolejne przeszkody. No i przede wszystkim elektorom, którzy powierzyli mi kierowanie naszą Alma Mater na najbliższe cztery lata.

Za zaufanie serdecznie dziękuję.

Mam też nadzieję, że dobrą i rzetelną pracą rozwieję wątpliwości tych elektorów, którzy głosowali na moich szanownych kontrkandydatów.

Z serdecznościami
Marek Rocki

signature
mockup
Rektor SGH

Marek Rocki

Szanowni Państwo, Członkowie społeczności akademickiej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie!

Według misji i statutu naszej Uczelni wszyscy pracownicy, studenci i doktoranci SGH tworzą samorządną wspólnotę akademicką mającą na celu rozwój i przekazywanie wiedzy oraz tworzenie jak najlepszych warunków do prowadzenia badań naukowych oraz kształcenia. Należy więc w nauczaniu i wychowywaniu dążyć do przekazywania najnowszej wiedzy, umiejętności rzetelnej pracy oraz poczucia odpowiedzialności wobec społeczeństwa, a w badaniach naukowych kierować się szacunkiem dla prawdy oraz pożytkiem społecznym.
Czyńmy to z zachowaniem podmiotowości społeczności akademickiej i w zgodzie z tradycjami kultury akademickiej.
Chciałbym, aby ta strona stała się forum wymiany myśli i dyskusji.

signature

O mnie

Jestem absolwentem Wydziału Finansów i Statystyki Szkoły Głównej Planowania i Statystyki.
Dyplom magisterski z zakresu ekonometrii uzyskałem w 1977 roku.

Zanim zostałem pracownikiem SGPiS
W czasie studiów pracowałem dorywczo dla przedsiębiorców prywatnych jako twórca pamiątek.
Pierwszą trwałą pracę zawodową podjąłem jeszcze w trakcie studiów w 1977 roku. Zostałem zatrudniony na stanowisku specjalisty do spraw planowania i analiz ekonomicznych w Zjednoczeniu Przemysłu Piwowarskiego. Pracę tę przerwałem – w międzyczasie odbywając roczną służbę wojskową i szkolenie w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii – i podjąłem naukę na Międzywydziałowym Ekonomicznym Studium Doktoranckim w SGPiS. W 1981 r. na Wydziale Finansów i Statystyki SGPiS uzyskałem stopień doktora nauk ekonomicznych w zakresie ekonometrii. Następnie rozpocząłem pracę w Instytucie Organizacji Przemysłu Maszynowego na stanowisku specjalisty w Zakładzie Planowania i Analiz Ekonomicznych.

Praca w SGPiS/SGH
Na stanowisko adiunkta w Instytucie Ekonometrii SGPiS zostałem powołany w listopadzie 1981 roku. W 1982 r. objąłem dodatkowo funkcję sekretarza naukowego Instytutu Cybernetyki i Zarządzania SGPiS, którą pełniłem do roku 1988. W latach 1984–1988 byłem jednocześnie kierownikiem Zakładu Ekonometrii w Instytucie Ekonometrii SGPiS.
W 1988 r. Rada Wydziału Finansów i Statystyki SGPiS nadała mi stopień doktora habilitowanego.

Kadencja 1990-1993
W wyników wyborów władz akademickich w kadencji 1990-1993 w ekipie prof. Aleksandra Mullera pełniłem funkcję prorektora do spraw dydaktyczno-wychowawczych i komputeryzacji. Od 1991 r., a ściślej od momentu powołania Studium Podstawowego SGH, aż do wyborów dziekana tego Studium w 1992 r. (została nim prof. Maria Podgórska), pełniłem z nominacji Senatu - jednocześnie ze sprawowaniem funkcji prorektora - funkcję dziekana Studium Podstawowego naszej uczelni. W tym czasie przeprowadziłem pierwszą rekrutację „do uczelni”, w miejsce poprzedniej „na wydziały”. Stało się to na mocy uchwały Senatu z 20 lutego 1990 r. podjętej po zaopiniowaniu przez Rady Wydziałów (w uchwale była mowa o „Komisji Rekrutacyjnej Kursu Podstawowego”, bo taką nazwę wtedy przewidywano dla jednostki mającej prowadzić studia na trzech pierwszych semestrach). Była to ostatnia rekrutacja, w której obowiązywały trzy egzaminy pisemne oceniane „zwykłymi stopniami”: otrzymanie dwu lub trzech ocen niedostatecznych eliminowało z dalszego postępowania rekrutacyjnego, ale jedną ocenę niedostateczną można było poprawić na egzaminie poprawkowym ustnym. Te egzaminy „poprawkowe” były de facto sprzeczne z założeniem o anonimowości egzaminów wstępnych.
Rekrutacja „do uczelni” i „Kurs Podstawowy” oznaczały dla mnie konieczność napisania nowego regulaminu studiów. A w praktyce dwu: dla Studium Podstawowego (taką nazwę ostatecznie otrzymał Kurs Podstawowy) oraz odrębnego Studium Dyplomowego. Istnienie dwu regulaminów wynikało z tempa wprowadzanych zmian: regulamin dla Studium Podstawowego musiał powstać przed rozpoczęciem roku akademickiego. Kolejny regulamin powstawał już trakcie roku akademickiego 1991/92 (został przyjęty w maju 1992 r.).
W początku 1992 r. opracowałem zarys programu studiów i zasady studiowania, a następnie przeprowadziłem pierwszą rekrutację na „bezwydziałowe” studia zaoczne. Jednostka, która miała je prowadzić pierwotnie nosiła nazwę Centrum Edukacji Gospodarczej (niektórzy uważali, że CEG to skrót od nazwiska szefa Centrum – prof. Edwarda Golachowskiego). Ostatecznie powstał Dziekanat Studiów Zaocznych. Nowością zasadniczą było to, że zgodnie ze zmienioną Ustawą takie studia płatne.
W tym okresie byłem likwidatorem spółki Infoterminal założonej przez SGPiS, Uniwersytet Warszawski i Centrum Informacji Naukowo-Technicznej, a zajmującej dwa pietra w budynku F.
W 1992 r. wprowadziłem w rekrutacji na studia stacjonarne czwarty egzamin wstępny (obok matematyki, geografii lub historii i języka obcego: drugi język obcy), w praktyce oznaczało to obniżenie liczby chętnych z 2350 kandydatów w 1991 r. do 1637 w 1992 r. (przyjętych zostało wówczas 866 kandydatów). Wprowadziłem też w ocenianiu egzaminów wstępnych punkty zamiast „szkolnych” ocen. W kolejnej rekrutacji sytuacja się poprawiła: było 1996 kandydatów. Następne lata i wzrost zainteresowania studiami w SGH spowodowały, że liczba kandydatów zbliżała się do czterech tysięcy.
Zainicjowałem wydawanie przez Oficynę Wydawniczą SGH informatora dla kandydatów oraz prowadzenie przez uczelnię „oficjalnego” kursu przygotowawczego. Była to odpowiedź na potrzeby kandydatów, a jednocześnie znaczący przychód dla uczelni.
W tamtej kadencji doprowadziłem do powstania pierwszej ogólnodostępnej dla studentów pracowni komputerowej (oczywiście o internecie nawet nie było mowy).
Warto dodać, że w uczelni przewinęło się wówczas czterech dyrektorów administracyjnych.

Kadencja 1993-1996
W ekipie prof. Janiny Jóźwiak zostałem wybrany na nowe wówczas w SGH stanowisko prorektora do spraw zarządzania.
W październiku 1993 r. pojawiły się kłopoty ze studentami z innych uczelni, którzy chcieli przenosić się do SGH. Informacje o tym, że SGH ma powszechny indywidualny tok studiów oraz ranga naszego dyplomu spowodowały, że było coraz więcej chętnych do podejmowania studiów w naszej Uczelni. Jednak trudne egzaminy wstępne i duża liczba chętnych sprawiała, że znajdowali się tacy, którzy chcieli ominąć zwykłą rekrutację. Podejmowali studia na przykład w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu albo w SGGW i po roku studiów próbowali – zgodnie z możliwościami stwarzanymi ogólnym zapisem w ustawie – przenieść się do SGH. Prof. Tomasz Szapiro – wybrany wiosną 1993 r. dziekan Studium Dyplomowego – zaproponował zasady regulujące przyjmowanie do SGH „osób z zewnątrz”: liczba przyjętych nie przekraczająca liczby skreślonych, kandydaci muszą mieć zdany egzamin wstępny w swojej uczelni, brak istotnych różnic programowych. Senat po długiej dyskusji odesłał sprawę do Komisji – miała wrócić na kolejne posiedzenie Senatu.
W kwietniu 1994 na mój wniosek Senat wprowadził opłaty za powtarzanie przedmiotu w miejsce wcześniejszych opłat ryczałtowych „za powtarzanie semestru”.
W 1995 skonstruowałem model symulacyjny służący do obliczeń, które pozwalały ustalić optymalne przeliczniki za zajęcia na studiach zaocznych, a w konsekwencji przyjąć uchwałą Senatu zasady rozliczania pensum dydaktycznego (wcześniej zajęcia na studiach zaocznych nie były de facto zaliczane do pensum).
W 1995 r. zostałem przewodniczącym komisji do spraw obchodów 90-lecia Uczelni.
Za zgodą Prezesa Stowarzyszenia Wychowanków SGH wykorzystałem formę graficzną ich znaczka do sporządzenia odznaki, którą mogą nosić dzisiejsi studenci i absolwenci.
W grudniu 1995 r. odbyło się uroczyste otwarcie basenu SGH po kilkunastoletniej przerwie w jego działalności (wykorzystywany był jako magazyn mebli).
Także w grudniu 1995 r. ukazał się pierwszy numer miesięcznika studenckiego „Magiel”. Jego pierwszy redaktor naczelny i pomysłodawca - Jacek Polkowski na posiedzeniu Senatu (13 grudnia 1995 r.) podziękował kierownictwu uczelni za życzliwe ustosunkowanie się do tego pomysłu.
W styczniu 1996 Senat przyjął moją propozycję zasad podziału (decentralizacji) funduszu płac pomiędzy Kolegia. Niestety po wyborach rektorskich rozwiązanie nie zostało wprowadzone w życie.
W lutym 1996 r. ówczesny dyrektor Centrum Informatycznego zaprezentował Senatowi możliwości internetu. W SGH powstała pierwsza w Polsce sieć kampusowa ułatwiająca kontakty między jednostkami.
Także w lutym SGH przejęła w DS. „Grosik” pomieszczenia zajmowane wcześniej przez prywatną uczelnię.
W tych latach dokonana została przebudowa budynku przy ul. Batorego: w miejsce stołówki (stąd nazwa budynek „S”) – prowadzonej wcześniej przez zlikwidowane przedsiębiorstwo Bufety i Stołówki Studenckie – powstał obiekt dydaktyczny. A w budynku „F” po wyprowadzeniu spółki Infoterminal powstały laboratoria komputerowe ze szklanymi ścianami.

Kadencja 1996-1999
W kadencji 1996-1999 pełniłem – w wyniku kolejnych wyborów akademickich - funkcję dziekana Studium Dyplomowego SGH.
W tej kadencji najważniejszym zadaniem było uporządkowanie regulaminów studiów. W 1996 r. w SGH obowiązywały bowiem równolegle cztery regulaminy studiów: dla Studium Podstawowego, odrębny dla Studium Dyplomowego, jeszcze inny dla Centrum Edukacji Gospodarczej, które było poprzednikiem Dziekanatu Studiów Zaocznych, oraz regulamin dla studentów studiujących na likwidowanych wydziałach (warto pamiętać, że w 1995r. działało w SGH osiem dziekanatów zajmujących się sprawami studenckimi: pięć starych wydziałowych i trzy nowe: uczelni bez wydziałowej. Warto też wspomnieć, że w 1999r. wirtualny dziekanat był dopiero w planach, a obieg dokumentów był praktycznie w 100 procentach papierowy, choć intensywnie wykorzystywaliśmy urządzenia optyczne do skanowania odpowiednio przygotowanych arkuszy: ankiet studenckich, kart preferencji służących do wyboru zajęć, protokołów egzaminacyjnych.

Kadencje 1999-2005
W roku 1999 zostałem wybrany na rektora SGH w kadencji 1999-2002, a następnie 2002-2005. W kadencji 2002-2005 byłem przewodniczącym Konferencji Rektorów Uczelni Ekonomicznych (KRUE obejmuje pięć państwowych uczelni ekonomicznych) i z tego tytułu członkiem Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP). Przewodniczyłem też komisji ds. finansowania szkolnictwa wyższego powołanej przez KRASP.

W latach 1999 – 2005 utrwaliły się w SGH nowości takie jak ścieżki studiów (nieistniejące w innych uczelniach formalnie certyfikowane zestawy przedmiotów nie powiązane z kierunkiem studiów), certyfikaty ukończenia studiów doktoranckich (na wzór SGH wprowadzone później w 2005r. do nowego Prawa o szkolnictwie wyższym), utrwaliło się gromadzenie wyników egzaminów w postaci protokołów czytanych przez urządzenia optyczne, zbieranie zgłoszeń rekrutacyjnych za pośrednictwem internetu, zwyczaj przeprowadzaniu czatu z rektorem, dwustronne drukowanie prac dyplomowych (dla zaoszczędzenia miejsca w archiwum) i gromadzenie ich w postaci CD - na długo zanim stało się to obowiązującym prawem. W 2001 r. uruchomiona została ponadto pierwsza platforma e-learningowa dla studentów SGH.
Podnoszeniu jakości studiów służyć miało wprowadzenie recenzji ofert dydaktycznych i powołanie pełnomocnika rektora do spraw jakości.
W miejscu tradycyjnego „chlewika” - nad wejściem do Gmachu Głównego - pojawiła się kawiarenka internetowa prowadzona przez m-Bank, w miejscu magazynów centralnych powstała Sala Klubowa (nazywana też Kolumnową lub „Pod Jajkiem”), a w miejscu magazynu chemikaliów (dawniej należącego do Katedry Technologii) część pomieszczeń przeprowadzonego w nowe miejsce Centrum Rozwoju Programów Międzynarodowych i Wymiany Studentów (dawniej noszącego nazwę DWZ). Zmieniła się aranżacja holu na parterze Gmachu Głównego, w części pomieszczeń archiwum pojawiła się siłownia. Poważną część remontów i adaptacji sal sfinansowały firmy – członkowie Klubu Partnerów.
W roku 2001 SGH weszła do pierwszej piątki ogólnopolskiego rankingu uczelni w klasyfikacji generalnej. W latach 2005 i 2006 w tym rankingu nasza uczelnia zajmowała nawet czwarte miejsce. W rankingu „Newsweeka” przez kilka lat SGH była na pierwszym miejscu wśród wszystkich polskich uczelni.
Przez całą kadencję 2002–2005 realizowane były działania związane z zagospodarowaniem działki przy ul. Madalińskiego zakończone wmurowaniem kamienia węgielnego przez Premiera, profesora Marka Belkę. Moim pełnomocnikiem do spraw tej inwestycji był prof. Marek Bryx. Warto wspomnieć, że kamień węgielny premier wmurowywał w stojącym już sześcio-piętrowym budynku. A w międzyczasie uczelnia kupiła też od gminy Mokotów budynek przy ul. Kieleckiej. Swoje nowe miejsce znalazła tam kwestura.
W końcu lat 90. powstała Komisja Akredytacyjna Uczelni Medycznych (KAUM), po niej Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna (UKA) , a następnie swoje komisje utworzyły uczelnie pedagogiczne, AWF-y, uczelnie rolnicze i techniczne (KAUT). Powoływali je rektorzy zgrupowani w „branżowych” konferencjach rektorów. W obszarze związanym z naszą uczelnią już od 1994r. działała Komisja Akredytacyjna Stowarzyszenia Edukacji Menedżerskiej „Forum”. Powstawanie środowiskowych komisji akredytacyjnych wynikało oczywiście z dążenia do podnoszenia jakości kształcenia, ale szczególnie istotne było (i jest) ono w obszarze edukacji ekonomicznej ze względu na liczbę uczelni oferujących programy w tym zakresie. Z tego powodu rektorzy tworzący KRUE postanowili w 2001r. powołać Fundację Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych, a Fundacja ta powołała Komisję Akredytacyjną (KA FPAKE). Interesujące jest to, że po powołaniu przez ustawodawcę Państwowej Komisji Akredytacyjnej (obecnie Polskiej Komisji Akredytacyjnej, PKA) komisje środowiskowe w praktyce obumarły, bo ostały się jedynie UKA, KAUT i KAUM (choć ta ostatnia de facto została w 2014 r. inkorporowana do PKA) oraz KA FPAKE. Działalność KA FPAKE jest o tyle wyjątkowa, że Komisja wydała kilkanaście certyfikatów akredytacyjnych uczelniom nie należącym do KRUE (niepublicznym), podczas gdy regułą działania pozostałych komisji środowiskowych było (jest) to, że udzielają akredytacji jedynie wewnątrz grona uczelni założycieli. Przyznam, że pierwotny zamysł był taki, aby KRUE udzielało akredytacji uczelniom, które zechcą w jakiejś formie współpracować z uczelniami tworzącymi KRUE. Daliśmy się jednak przekonać pani prof. Ewie Chmieleckiej, że zacząć powinniśmy od siebie: sprawdzając, czy nasze uczelnie wypełniają przyjęte przez KA FPAKE kryteria i standardy jakości.
W 2005 r. wraz z prof. Marią Romanowską uruchomiliśmy we FPAKE olimpiadę przedmiotową dla licealistów - Olimpiadę Przedsiębiorczości. Dzięki temu projektowi od ponad 10 lat nie tylko promujemy postawy przedsiębiorcze, ale także tworzymy pozytywne podejście do działalności gospodarczej i rozwijamy zainteresowania w zakresie szeroko rozumianej ekonomii.
Od 2005 r. jestem społecznie prezesem zarządu Fundacji, a wcześniej byłem Przewodniczącym Rady Fundatorów.
W 2000 r. z mojej inicjatywy Senat SGH powołał Niepubliczne Liceum Ogólnokształcące SGH, które od stosownych władz otrzymało numer 81. Jego rozwój był możliwy dzięki ogromnemu zaangażowaniu prof. Marty Juchnowicz oraz prof. Romana Sobieckiego. Od 2006 r. NLO SGH nr 81 jest prowadzone przez FPAKE, pod opieką dr Barbary Trzcińskiej. Liceum jest dobrze notowane na rynku i zajmuje – mimo relatywnie młodego wieku – dobre pozycje w rankingach (na przykład w 2014 r.: 26 miejsce w ogólnopolskim rankingu według wyników matur i 14. miejsce wśród wszystkich liceów warszawskich).
Działaniom marketingowym sprzyjał utworzony w 2004 r. Zespół Pieśni i Tańca oraz reaktywowany z mojej inicjatywy Chór Uczelniany, który nagrywał kolejne płyty i zdobywał laury na konkursach. W 2001 r. na uczelni powstał też zespół Renton, którego muzyka oscyluje w okolicach college rock i post punk, a pierwsza płyta demo powstała pod auspicjami uczelni.
Kadencję wieńczyły przygotowania do obchodów 100-lecia SGH, w przyjaznej atmosferze przekazane elektowi prof. Adamowi Budnikowskiemu.

Kadencje 2005-2011
W 2005 r. zostałem wybrany na dziekana Kolegium Analiz Ekonomicznych w kadencji 2005-2008, a następnie 2008-2012. W związku z nowelizacją ustawy Prawo o Szkolnictwie wyższym złożyłem rezygnację z pełnienia tej funkcji z końcem roku 2011.
W latach 1990-2011 byłem członkiem Senatu SGH i uczestniczyłem w pracach jego różnych komisji.

Aktywności akademickie poza uczelnią
Od 2003 r. jestem prezesem Zarządu Głównego Akademickiego Związku Sportowego (ZG AZS) wybieranym w kolejnych wyborach odbywających się co dwa lata. AZS jest stowarzyszeniem, które łączy kluby uczelniane i organizacje środowiskowe AZS z całej Polski. Zarząd Główny, nazywany „centralą”, jest ciałem decydującym na przykład o terminarzach imprez, regulaminach rozgrywek, a także podziale środków finansowych uzyskiwanych przez AZS z Ministerstwa Sportu oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wcześniej, do 2005 r. AZS współpracował z istniejącym ówcześnie jednym ministrem: Ministrem Edukacji i Sportu. Z tego powodu za najważniejszy sukces uznaję w tym zakresie doprowadzenie do podpisania porozumienia na rzecz rozwoju sportu akademickiego przez ministra sportu oraz ministra nauki i szkolnictwa wyższego (w 2011 i ponownie w 2015 roku). Dzięki temu porozumieniu sportowcy-studenci uzyskali lepsze warunki do szkolenia sportowego wspieranego przez badania naukowe. Ministerstwa przeznaczyły na realizację tego porozumienia kilkadziesiąt milionów złotych. Działania ZG AZS to także organizowanie co roku Sejmików Akademickiej Kultury Fizycznej gromadzących kierowników studiów wychowania fizycznego z polskich uczelni. Na tych spotkaniach dyskutowane są sprawy organizacyjne WF i sportu wyczynowego na uczelniach. Jako budzący duże emocje można wspomnieć Sejmik, na którym z mojej inicjatywy dyskutowaliśmy o zajęciach z WF w kontekście KRK. Warto odnotować, że AZS w SGH obchodzić będzie w tym roku swe 100-lecie.
Od 2005 r. jestem członkiem Polskiej Komisji Akredytacyjnej (ówcześnie Państwowej Komisji Akredytacyjnej, PKA) powoływanym przez kolejnych ministrów. W kadencji 2005 – 2008 byłem członkiem zespołu kierunków ekonomicznych. Udział w pracach zespołów wizytujących jednostki prowadzące kierunki ekonomiczne dał mi okazję do poznania problemów polskiego systemu edukacji ekonomicznej. Od 2008 r. przez dwie kadencje byłem Przewodniczącym PKA. W tym okresie Komisja po wizytacjach stosownych grup ekspertów uzyskała akredytację European Association for Quality Assurance in Higher Education (ENQA, w 2009 i ponownie w 2014 r.), dzięki czemu została wpisana do European Quality Assurance Register (EQAR, w 2009) . PKA uzyskała także w tym czasie akredytację z Departamentu Edukacji rządu Stanów Zjednoczonych dla oceny jakości kierunków lekarskich. Praktycznym skutkiem tej akredytacji jest fakt, że obywatele USA za publiczne pieniądze mogą studiować w Polsce. Dzięki temu w polskich uczelniach znacząco zwiększyła się liczba studentów obcokrajowców (także z Azji i Afryki).
Lata działalności w prezydium PKA to także lata pracy nad kolejnymi nowelizacjami przepisów dotyczących funkcjonowania uczelni w Polsce: Prawa o szkolnictwie wyższym, rozporządzenia o warunkach prowadzenia studiów, o warunkach jakie musi spełniać jednostka organizacyjna uczelni, by móc prowadzić studia, o kryteriach i zakresie oceny programowej i oceny instytucjonalnej. W toku negocjacji z ministerstwem i w toku dyskusji w parlamencie przekonałem decydentów do wprowadzenia istotnych poprawek, wśród których za zasadniczą uważam poprawkę pozornie nieistotną, ale mającą fundamentalne znaczenie dla całej ustawy. Chodzi o artykuł 6, w którym - przed zmianami - dawano każdej polskiej uczelni prawo „wydawania państwowych dyplomów ukończenia studiów”. Poprawka, o której myślę, polegała na usunięciu słowa „państwowych”. O „uczelniany” charakter dyplomu walczyłem od wielu lat, ale dopiero nowelizacja z marca 2011 r. wprowadziła zmianę pozwalająca na rzeczywistą autonomię w tworzeniu i realizowaniu programów studiów. Konsekwencją tej poprawki była likwidacja listy kierunków studiów prowadzonej przez ministra i likwidacja standardów kształcenia oraz wprowadzenie Krajowych Ram Kwalifikacji.
W nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym z 2011 r. znalazł się zapis o braku możliwości łączenia funkcji dziekana i rektora z członkostwem w PKA i z tego powodu w grudniu 2011 r. złożyłem rezygnację z funkcji dziekana Kolegium Analiz Ekonomicznych.
Od stycznia 2016 r. zostałem ponownie powołany do PKA i powierzono mi przewodniczenie Zespołowi Odwoławczemu PKA.

Inne aktywności poza uczelnią
W latach 1989-1996 pracowałem dodatkowo na stanowisku głównego specjalisty w Komisji Planowania przy Radzie Ministrów (Zespół Studiów i Planów Długookresowych), a następnie w Centralnym Urzędzie Planowania (Departament Polityki Przestrzennej i Regionalnej).
Od wyborów parlamentarnych w 2005 r. już cztery razy zostałem wybrany do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej jako senator z Warszawy. Przez dwie ostatnie kadencje przewodniczyłem Klubowi Senatorów PO. W Senacie pracowałem w Komisji Spraw Zagranicznych, pełniąc przez trzy kadencję funkcje jej wiceprzewodniczącego. W obecnej kadencji wybrano mnie na przewodniczącego nowo powołanej Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej.
Od lipca 2005 do kwietnia 2006 r. byłem Przewodniczącym Rady Służby Cywilnej, organu doradczego premiera.
Od początku lat 90., wykorzystując dane z rekrutacji na studia w SGH tworzyłem rankingi liceów. Były one publikowane miedzy innymi w „Życiu Warszawy” i „Polityce”. Od połowy lat 90. tworzyłem we współpracy z „Perspektywami” rankingi liceów: regionalne i ogólnopolskie, a następnie rankingi szkół wyższych.
Od 2004 r. jestem członkiem kapituł nagród „Dobra firma” i „Orły Rzeczpospolitej” dziennika „Rzeczpospolita”. W latach 2004-2007 przewodniczyłem kapitule nagrody Rzetelnego Kupiectwa im. Braci Jabłkowskich.
W latach 2005-2013 byłem członkiem Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a w latach 2005-2008 ponadto członkiem Prezydium Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Jestem żonaty, córka jest absolwentką SGH.

Wyzwania na najbliższe lata

Sprawy strategiczne w dydaktyce

  • Podniesienie jakości oferty dydaktycznej poprzez wspomaganie współpracy między jednostkami organizacyjnymi Uczelni w tworzeniu oferty dydaktycznej.
  • Podniesienie jakości studiów I stopnia poprzez wprowadzenie egzaminu wstępnego na studia licencjackie. Egzamin taki powinien merytorycznie wykorzystywać licealny przedmiot „Podstawy przedsiębiorczości”, a dałoby to lepszy dobór kandydatów na studia (także dzięki stworzeniu impulsu do bardziej rzetelnej samooceny przed podjęciem decyzji o ubieganiu się o przyjęcie do SGH), dzięki czemu studentami naszej Uczelni w większym stopniu stawałyby się osoby faktycznie zainteresowane problemami z dziedziny ekonomii.
  • Podniesienie jakości studiów II stopnia poprzez:
    • nadanie Kolegiom uprawnień do prowadzenia studiów II stopnia, przy zachowaniu koordynacyjnej roli Senatu;
    • wprowadzenie dwu profili studiów II stopnia: profilu ogólnoakademickiego, wymagającego uczestniczenia studentów w badaniach naukowych, przeznaczonego z zasady dla absolwentów kierunków ekonomicznych oraz profilu praktycznego dla pozostałych.
  • Przywrócenie systemu tutorskiego w celu wspomagania studentów w dokonywanych przez nich wyborach.
  • Pogłębienie współpracy z pracodawcami, także w celu ułatwienia ich wpływu na kształtowanie i realizowanie oferty dydaktycznej.
  • Przywrócenie studium pedagogiczno-metodologicznego dla nowych pracowników oraz chętnych spośród tych, którzy już pracują, a chcieliby podnieść swoje kompetencje miękkie i doskonalić warsztat dydaktyczny.


Sprawy strategiczne w sferze organizacji

  • Opracowanie i przyjęcie przez Senat strategii Uczelni na lata 2016-2024, a na jej podstawie strategii cząstkowych, na przykład strategii informatyzacji. Sprzyjać to będzie budowaniu przewag konkurencyjnych dzięki niewykorzystywanym dotychczas kompetencjom pracowników SGH.
  • Wprowadzenie większej autonomii finansowej Kolegiów dla racjonalnego i sprawniejszego wykorzystywania przyznanych (uzyskanych) funduszy.
  • Większe niż dotąd wykorzystanie zespołów dydaktycznych, w tym asystentów i wykładowców do prowadzenia zajęć.
  • Doskonalenie kontaktu z absolwentami dla pozyskania dodatkowych powiązań Uczelni z przedsiębiorcami, w tym dla poszukiwania tematyki prac dyplomowych związanych z rozwiązywaniem problemów przedsiębiorców.
  • Sprofilowanie studiów doktoranckich na bliższe czystej nauce i na bliższe zastosowaniom.
  • Pogłębienie współpracy z absolwentami poprzez wykorzystanie aktywności Studenckich Kół Naukowych wspartych w tym zakresie przez odpowiednia komórkę administracyjną Uczelni.


Sprawy taktyczne

  • Ściślejsze egzekwowanie następstwa treści nauczania ujętych w tradycyjne „przedmioty” na etapie składania deklaracji semestralnych (rocznych).
  • Ułatwienie planowania zajęć (przez studentów i nauczycieli akademickich) poprzez wprowadzenie deklaracji rocznych.
  • Dla wspomagania pracowników naukowo-dydaktycznych i studentów warto w porozumieniu z władzami dzielnicy Mokotów zorganizować system okresowej (incydentalnej) opieki dla dzieci pracowników i studentów (żłobko-przedszkole).
  • Dla zwiększenia aktywności naukowej i eksperckiej realizowanej poprzez SGH konieczne jest wzmocnienie obsługi administracyjnej grantobiorców (zleceniobiorców ekspertyz) oraz wspomaganie pracowników w komercjalizacji wyników badań.
  • Dla zwiększenia efektywności procesu dyplomowania na studiach II stopnia warto wprowadzić egzamin z ekonomii jako warunek dopuszczenia do obrony, a nie jako egzamin przeprowadzany w trakcie obrony.
  • Dla lepszej komunikacji pomiędzy nauczycielami i studentami w okresie sesji warto wprowadzić uwzględnianie wpisanych i zatwierdzonych ocen w systemie Wirtualnego Dziekanatu bezzwłocznie, a nie dopiero po dostarczeniu papierowej wersji protokołu.
  • Dla lepszego wykorzystania potencjału kadrowego SGH i zniwelowania różnic w wykonaniu pensum możliwe jest wykorzystanie osób „niedopensowanych” w działalności organizacyjnej (np. przewodniczenie komisjom na egzaminach dyplomowych) oraz wprowadzenie godzin zaliczanych do pensum za czynności organizacyjne (inną działalność pośrednio związaną z dydaktyką).
  • Dla usprawnienia funkcjonowania administracji Uczelni warto wprowadzić szkolenia dla pracowników mające zapewnić zastępowalność osób z różnych powodów nieobecnych w przypadku unikatowych kompetencji.


Źródła dodatkowych przychodów

  • Wykorzystanie możliwości odpłatnego potwierdzania efektów uczenia się.
  • Rozwinięcie współpracy z biznesem poprzez ofertę programów rozwojowych dla specjalistów i menedżerów – o charakterze praktycznym, bazujących nie tylko na szkoleniach, ale także wymianie doświadczeń zawodowych pracowników różnych przedsiębiorstw.
  • Rozwinięcie oferty Uczelni w zakresie specjalistycznych konferencji dla środowiska biznesu.
  • Pozyskanie nowych Partnerów Strategicznych dzięki intensyfikacji relacji Uczelni z absolwentami.
  • Znaczące zwiększenie oferty dla studentów i uczestników programów szkoleniowych z zagranicy (szczególnie Europy Wschodniej oraz Afryki Północnej i Azji Środkowej) oraz intensyfikacji wysiłków organizacyjnych służących ich przyciągnięciu do SGH.
  • Zaoferowanie kandydatom na studia I stopnia kursu przygotowawczego w związku z wprowadzeniem egzaminu wstępnego.
  • Wypromowanie jako oferty kierowanej do osób nie będących studentami SGH certyfikatów znajomości języków obcych.
  • Stworzenie na podstawie doświadczeń w prowadzeniu e-learningu masowych otwartych kursów online w zakresie kompetencji reprezentowanych przez jednostki organizacyjne i poszczególnych pracowników SGH.

Zadaj pytanie

Zapraszam do zadawania pytań. Zachęcam również do odwiedzenia sekcji z odpowiedziami na zadane już pytania oraz do sekcji archiwalnej - jako Rektor SGH, dwóch kadencji, w latach 1999-2005, prowadziłem serwis, gdzie na bieżąco odpowiadałem na pytania studentów i pracowników Uczelni. Otwarty dialog ze społecznością akademicką SGH chciałbym kontynuować teraz - podczas kampanii wyborczej oraz w przyszłej kadencji.

Twoje pytanie zostało wysłane.

Dziękuję!

Odpowiem najszybciej jak będzie to możliwe...

Proszę sprawdzać sekcję z odpowiedziami.
Wystąpił problem z wysyłką formularza!

Zadaj pytanie anonimowo    lub podaj swoje dane

Proszę o odpowiedź tylko prywatnie  

Odpowiedzi na pytania

Zachęcam do zapoznania się z odpowiedziami na zadane już pytania. Zapraszam również do zadania własnych pytań oraz zapoznania się z archiwami otwartego dialogu ze społecznością Uczelni podczas dwóch kadencji rektorskich w latach 1999-2005.

2017-03-15 / ZPiT SGH

Szanowny Panie Rektorze,

Głównym celem statutowym Zespołu Pieśni i Tańca Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie jest reprezentowanie naszej uczelni zarówno wśród społeczności akademickiej, jak i poza nią. Już od ponad 12 lat naszej działalności staramy się sumiennie wywiązywać z naszych zobowiązań uczestnicząc w wielu przedsięwzięciach, m.in. Bal Pracowników SGH, koncert z okazji 110-lecia SGH czy koncerty kolęd, co mamy nadzieję jest zauważalne z Pana perspektywy. Ponadto rokrocznie wyjeżdżamy na międzynarodowe festiwale, na których promujemy dobrą markę Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Jednakże, by tego typu przedsięwzięcia mogły zakończyć się sukcesem a pokazy artystyczne były na niezmiennie wysokim poziomie, nasi tancerze potrzebują wielu godzin treningów w sprzyjających warunkach. Niestety – drugi aspekt zazwyczaj nie jest spełniony, niekoniecznie z naszej winy. Najlepszą dostępną na ten moment salą dla Zespołu jest sala gimnastyczna nr II (052) w budynku G, ponieważ znajdują się na niej drążki do ćwiczeń tanecznych, lustra a jej powierzchnia umożliwia swobodne przeprowadzenie prób. Wyżej wymieniona sala, niestety, bardzo często jest zajęta przez grupę Karate-Do, która nie jest inicjatywą studencką. Liczebność tej grupy nie jest większa niż 5 osób, natomiast liczba tancerzy, która bierze udział w pojedynczej próbie wynosi około 40 osób. Tym samym mamy wrażenie, że Panowie z grupy Karate-Do równie dobrze mogliby ćwiczyć w jednej z pozostałych sal naszej uczelni. Ufamy, że konsensus w tej sprawie nie będzie trudny do znalezienia, a rozwiązanie jest w zasięgu ręki.

Z wyrazami szacunku
Zarząd ZPiT SGH

Z pewnością rola Zespołu jest istotna dla SGH. Interweniuję.

2017-03-07 / PRYWATNIE

Pani Rektorze,
retorycznie i nie musi Pan odpowiadać, bo sytuacja jest absurdalna. Od kiedy pracownicy uczelni muszą legitymować się w szatni dla pracowników w G? I to podobno na wyraźnie Pana/Kanclerza zarządzenie. Drobiazg, ale już kilkakrotnie stwierdzony przez różne osoby i niekorzystny dla Pana Rektora.... Druga sprawa to czystość toalet i pajęczyny, muchy od wielu miesięcy zalegające na lampach i w samych lampach....

Nie ma takiego zarządzenia (swoją drogą wszystkie zarządzenia są publicznie dostępne i można je poczytać). Ale... Niektórzy pracownicy po prostu młodo wyglądają... Nawet członkowie ekipy rektorskiej zostali skierowani do szatni "studenckiej".
W sprawie toalet: podjąłem interwencje.

2017-03-06 / Gość serwisu

Co do usuniętych kierunków: Dlaczego tylko drugiego stopnia? Te kierunki na licencjacie zostają? Europeistykę w zeszłym roku zlikwidowano na obu stopniach. Z tego co wiem, to turystyka i polityka publiczna także nie były uruchamiane, wiec dlaczego zostają?

Zostają "na chwilę" bo są na nich na I stopniu nieliczni studenci.

2017-03-05 / Gość serwisu

Szanowny Panie Profesorze, nawiązując do poprzedniego pytania: Czy wiadomo już czy poprzez nowe zasady liczba miejsc na studiach się zmniejszy czy pozostanie jednak taka sama?

Czy rekrutacja na studia magisterskie zostanie podzielona jak to było dotychczas w zwyczaju na rekrutację letnią i zimową, czy jednak będzie tak jak to było ostatnio, kiedy to cała pula została wrzucona na rekrutację letnią? Nie jest to bez znaczenia, gdyż rekrutacja zimowa dla wielu osób kończących licencjat poza terminem letnim (spóźnialskich, inżynierów, itp.) była szansą na wcześniejsze/terminowe rozpoczęcie studiów, a skumulowanie wszystkich dostępnych miejsc w jednej puli pozbawiło ich tej szansy oraz zaowocowało poważnym(!!) spadkiem progu dostania się na studia. Na tyle poważnym, że dostał się praktycznie każdy kto się zgłosił... Czy naprawdę o to chodzi?

Na dzisiaj? Limity raczej bez zmian.
W sprawie rekrutacji zimowej: analizujemy koszty studiów wynikających z takiej rekrutacji.

2017-03-04 / Gość serwisu

Jakie konkretnie kierunki mają zostać usunięte z oferty Uczelni?

15 lutego Senat podjął uchwały znoszące kierunki nie uruchamiane z powodu braku chętnych: administracja, badania i analizy społeczne, gospodarka przestrzenna, polityka społeczna, stosunki międzynarodowe. Dotyczy to studiów drugiego stopnia.

2017-02-27 / Gość serwisu

Od kiedy wchodzi ustawa o szkolnictwie wyższym ws. przyjmowania uczniów na uczelnie i jakie to będzie miało konsekwencje dla SGH?

Skutki poznamy pewnie w marcu, po decyzjach finansowych Ministra.
A tak dla wyjaśnienia: ta zmiana nie wynika ze zmian w Ustawie, ale z zasad finansowania uczelni publicznych, a takie zasady Minister wprowadza rozporządzeniem.

2017-02-17 / Gość serwisu

Szanowny Panie Profesorze, chciałbym zwrócić Pańską uwagę na kwestię palenia papierosów prze budynkiem G. Studenci nonszalancko zanieczyszczają teren przed uczelnią niedopałkami papierosów. Czy nie byłoby wskazane zwrócić uwagę Straży Miejskiej na problem zaśmiecania ulicy ? Myślę, że kilka akcji SM z wręczaniem mandatów rozwiązało problem śmiecenia. Poza tym ochrona bud. G powinna silniej egzekwować zakaz palenia na schodach - między budynkami G i A jest przecież wyznaczona palarnia

Właśnie uzyskaliśmy zgodę Miasta na wyznaczenie strefy bez dymu przed wejściem do budynku Głównego. Jak tylko aura pozwoli oznaczymy odpowiednio teren. Ułatwi to interwencje ochrony budynku.

2017-02-08 / Gość serwisu

Szanowny Panie Rektorze,

Pragnę się odnieść do Pana wcześniejszych słów w jednym z postów dotyczących rekrutacji na studia magisterskie. Napisał Pan, iż ograniczenie naboru tylko do absolwentów kierunków ekonomicznych lub pokrewnych(!!) jest sprzeczne z procesem bolońskim. Nie do końca się z tym zgadzam. Wystarczy przejrzeć oferty kilku Uczelni w Warszawie, np. UW i można tam zauważyć, iż np. aby dostać się na WNE należy mieć ukończone studia, podczas których zrealizowano by określoną liczbę przedmiotów, na dziennikarstwie natomiast przeglądają dotychczasowe portfolio, na filologiach - wprost wymagają konkretnych kierunków ukończonych na licencjacie, itd. Zatem jednostki te mają określone wymagania wstępne i nikt nie twierdzi, że są one niezgodne z procesem bolońskim. Zatem wymaganie, aby osoba ubiegająca się na studia na SGH(!!!-podkreślone nie bez znaczenia!!) miała ukończony chociażby kierunek pokrewny nie jest złamaniem zasad procesu bolońskiego. Ludzie nadal mogą zmieniać kierunki studiów, ale żeby odbywało się to w pewnych granicach. Przyjmowanie ekonomistów, a także matematyków, informatyków, czy osobach po stosunkach międzynarodowych, jeśli przyjąć, że są to kierunki uzupełniające ekonomię, a NIE przyjmowanie absolwentów-uciekinierów takich kierunków jak filologia, filozofia, socjologia, kulturoznawstwo, mechanika, itp., które są kompletnie z innej bajki, mogłoby być dobrym zwyczajem i oznaczałoby to, że Nasza Uczelnia stawia jakieś wymagania wobec kandydatów i z pewnością pomogłoby podtrzymać poziom, który się obniża, zwłaszcza po ostatniej rekrutacji, gdzie likwidacja rekrutacji zimowej zaowocowała gwałtownym podniesieniem liczby miejsc podczas rekrutacji letniej spowodowała, że nawet na studia stacjonarne mógł się dostać praktycznie każdy, kto się zgłosił. Chyba nie o to chodzi w przypadku takiej uczelni jaką jest SGH, a przynajmniej zdaje (zdawało??!!) się jest...

W pełni zgadzam się z tymi poglądami, ale:
- proces boloński zakładał mobilność "pionową", czyli możliwość zmiany kierunku studiów pomiędzy I i II stopniem.
- uważam (pewnie już to tu pisałem), że trzy lata to za mało by wykształcić pełnowartościowego absolwenta SGH i dlatego pożądane są studia II stopnia by to uzupełnić. Alternatywą jest przedłużenie studiów I stopnia.
- nie nazywałbym zmieniających kierunek "uciekinierami". Maturzysta wybierając studia - często - nie do końca wie co chce robić w życiu, a także czym różnią się poszczególne kierunki. To dlatego w SGH rekrutacja na I stopień NIE JEST na kierunki.

Archiwum serwisu Rektora SGH

Otwarty dialog ze społecznością akademicką SGH był dla mnie bardzo ważny w trakcie dwóch kadencji rektorskich w latach 1999-2005. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z odpowiedziami na zadane w tym czasie pytania. Pochodzą one z serwisu Rektora SGH, w ramach którego na bieżąco odpowiadałem na pytania studentów i pracowników Uczelni.


To są losowe pytania z archiwumu serwisu rektorskiego z lat 1999-2005.

2005-02-08 / Pracownik

Szanowny Panie Rektorze,
jak to jest możliwe, że na stronie internetowej uczelni jest stworzony system oceny nauczycieli akademickich, który polega na anonimowych wpisach osób posiadających dostęp do Aksona. Treść tych wpisów jest anonimowa, a brak odpowiedzialności za wpisywane słowa zachęca do wyrażania w sposób subiektywny opinii o wykładowcach. Tak naprawdę jesteśmy narażeni na niewybredny anonimowy atak po każdorazowo wpisanej do indeksu zbyt niskiej - zdaniem studenta - oceny. Obraz przeciętnego wykładowcy nie jest - zgodnie opinią studentów - powodem do dumy uczelni. Dowiadujemy się, że jesteśmy właściwie w zdecydowanej większości do wyrzucenia - nie umiemy uczyć, nasze wiadomości są nic nie warte, do zaakceptowania ewentualnie jest nasz stosunek do studenta. Czemu to ma służyć, zwłaszcza wobec systematycznych ocen robionych przez pracowników uczelni na przedostatnich wykładach? Tamten tradycyjny system wyklucza wpływ stawianych ocen z egzaminu na opinie studentów i jest objęty tajemnicą, dzięki czemu każdy z nas może się zastanowić nad swoją pracą, a nie jest przy tym wystawiony na publiczne ataki. To jest głęboki niesprawiedliwe. Nie wiem czemu i komu to ma służyć - na pewno nie nam - nauczycielom, a w dłuższym czasie również nie studentom, bo w ten sposób niszczy się poczucie wspólnej tożsamości kolejnych pokoleń SGH-owiaków. Po co więc ten system - oparty na anonimach, a nie na odpowiedzialnych rzetelnych wypowiedziach osób kompetentnych. Nie negując potrzeby oceny pracy dydaktycznej, apeluję do Pana, Panie Rektorze o chwilę refleksji w tej sprawie.

Dałem zgodę na funkcjonowanie tego serwisu dla tego, że:
1. jest dostępny tylko dla pracowników i studentów, a więc ma charakter wewnętrzny,
2. takie serwisy i tak funkcjonują (i funkcjonowały) bez żadnej kontroli uczelni, a ten jest prowadzony przez jeden z SKN-ów,
3. opinie o nas, nauczycielach, formułowane w ankietach zawsze będą subiektywne. Moim zdaniem tylko wielość źródeł informacji może przybliżać nas do sądów obiektywnych.

1999-11-30 / Radek

Szanowny Panie Rektorze, jestem osobą, której szczęśliwie udało się nabyć prawo do stypendium za wyniki w nauce. Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymałem (podobnie jak inni uprawnieni) stypendium ani za listopad, ani za październik. Chciałbym zwrócić się do Pana z zapytaniem kto jest za to odpowiedzialny i czy Pan jako Rektor zamierza coś w tej sprawie zrobić? Moja sytuacja materialna nie jest najlepsza i bardzo zależałoby mi na jak najszybszym otrzymaniu pieniędzy, na które chyba sobie zapracowałem. Mam nadzieję, że podziela Pan mój pogląd i zajmie się tym problemem, który wobec zbliżających się Świąt nabiera szczególnego znaczenia.

W dniu 30 listopada powołałem Komisje Stypendialną (formalnie ostatni raz taka Komisja powołana była w 1995 roku). Na wniosek Przewodniczącego ZSS do Komisji weszli L. Stypułkowski i B. Znojek. Dopiero ta Komisja zgodnie z prawem (Rozporządzenie MEN w sprawie pomocy materialnej) będzie mogła podjąć decyzje dotyczące stypendiów. Mam nadzieję, że zrobi to w najbliższych dniach.

2005-08-09 / Student

Napisał Pan, że przyjęto 17 olimpijczyków z historii. A ilu było olimpijczyków z innych przedmiotów? Czy wśród studentów I roku będą finaliści Olimpiady Matematycznej?

Z matematyki: 4 kandydatów - wszyscy przyjęci, z historii: 18 kandydatów - 17 przyjętych, z geografii 46 kandydatów - 41 przyjętych, z języka I: 20 kandydatów - 15 przyjętych, z II języka: 3 kandydatów - wszyscy przyjęci.

2004-06-12 / Studentka

Chciałam spytać, co Pan myśli o wykładowcach, którzy przez cały semestr olewają swoich uczniów, spóźniają się, albo nie przychodzą, a potem na zaliczeniu wymagają rzeczy, których wcale nie przerobili?

Źle myślę, ale wolałbym taką informację mieć w trakcie semestru, a nie w sesji.

2003-04-01 / Student

2 małe pytanka:
1) Dlaczego na specjalności ubezpieczenia gospodarcze na FiBie jest przedmiot ubezpieczenia społeczne (jak wiadomo ubezpieczenia dzielą się na ubezpieczenia gospodarcze i ubezpieczenia społeczne)? - to tak, jakby na specjalności geografii Polski północnej był przedmiot geografia Polski południowej.
2) W wykazie przedmiotów na specjalność polityka regionalna i lokalna na GOSPU jest przedmiot za 2 punkty - polityka strukturalna UE, tymczasem w/g informatora przedmiot ten jest za 1 punkt - i faktycznie, prowadzony jest on przez pół semestru. Tak więc specjalność faktycznie daje nie (jak z założenia) 14, a 13 punktów.

Odpowiadam po kolei:
1) a co złego w tym, że geograf od północy dowie się czegoś o południu?
2) Podane 2 pkt., to pomyłka, będzie sprostowana. Swoją drogą w kolejnej edycji będziemy proponować, by "specjalność" liczyła OKOŁO 14 punktów.

Zobacz pełne archiwum odpowiedzi